Marta zrobiła Owsiankę na Wypasie i wyjechała w dzień dziecka. Razem z Katie pedałują wzdłuż wybrzeża do Cairns. Na dzień dzisiejszy wszystko wskazuje na to, że nie będziemy już razem pedałować. Nie jest łatwo o tym pisać. Z tego powodu długo nie pisałem. Nie wiedziałem co mam napisać. Z resztą dalej nie wiem. Czytaj dalej
Z okazji Dnia Dziecka Marta pokazuje jak zacząć dzień z klasą i impetem jednocześnie. Ta owsianka dostarczy wam mocy, cennych witamin i minerałów oraz sytego uśmiechu. Będziecie mogli przenosić góry! … ( mniejsze rzeczy też! 😉 )
Szczęśliwego Dnia Dziecka małym i dużym dzieciom!
Mój dziadek, Mieczysław Kocuj, syn Józefa i Marii, urodził się 22 maja 1915 roku w Santa Marija, obecnie Słowenia. W 1936 ukończył z czternastą lokatą Szkołę Podchorążych Rezerwy, prawdopodobnie piechoty, w Tarnopolu, województwie Lwowskim. Awansował na stopień plutonowego i w 1937 roku został skierowany do 52. Pułku Piechoty w Brzeżanach, woj. Lwowskie. Czytaj dalej
– czyli drugi miesiąc w Gladstone… Czytaj dalej
Czy lubisz spać w hamaku? Ja uwielbiam, więc od chwili, w której Zander powiesił swój duży, ultralekki hamak w ogrodzie, praktycznie z niego nie wychodzę. Istnieją jednak dwa czynniki, które uniemożliwiają relaks w hamaku. Są to: deszcz i komary… Czytaj dalej
Dotarliśmy to Gladstone zgodnie z planem – 15 marca i od tamtej pory mamy ręce pełne roboty. Ja zabrałem się za malowanie domu, w którym mieszkamy, Marta znalazła pracę w knajpie, a Zander, który doleciał tu z Perth został zaprzęgnięty to prac ogrodowych. Najbardziej niesamowite były pierwsze dwa tygodnie, gdy nasz standard szedł w górę każdego dnia. Czytaj dalej
Jednak sie rozstali…
Tak czasem bywa, że burzliwy związek, wprawdzie pełen pasji, ale także zależności i wzajemnych (może zbyt wygórowanych?) oczekiwań staje sie toksyczny i nie ma innej opcji, jak po prostu się rozstać. Czytaj dalej
W dzisiejszym odcinku zobaczycie jak przygotować pyszne i pożywne bacon and egg rolls. Potrzebna jest minimalna ilość składników, narzędzi jeszcze mniej, a człowiek (niekoniecznie rowerzysta) naje sie do syta!
https://www.youtube.com/watch?v=bg74Cg-N4sI
Wczoraj rozbiliśmy namiot pod drzewem. Błąd. Zamiast budzika, o świcie jęczy nam nad głowami kruk. Stęka zawzięcie niczym tenisistka na Australian Open. Czytaj dalej
6:30 – dokładnie o wschodzie słońca, który podziwiamy z namiotu na parkingu pomiędzy Ballina i Lennox Head, zjawia się strażnik miejski (council ranger): Czytaj dalej
